Poranek bez Ciebie

Dziś obudziłam się jak co dnia,
lecz cisza była inna – zupełnie nie ta.

Niby znajoma, ale bardziej głucha,
taka, co nie widzi, nie czuje, nie słucha.

Jakby między chwilą a oddechem krótkim
coś się pojawiało – ciche i malutkie.

To myśl jedna mała, prosta i nieśmiała:
co robisz, gdzie jesteś – czy droga Cię zabrała?

Czy śpisz jeszcze wtulony w swoje piękne sny,
czy już dzień Cię niesie tam, gdzie musisz iść?

Czy piłeś już kawę, jak co dzień o świcie,
czy smak był znajomy – spokojny jak życie?

Czy o mnie myślałeś, choć przez chwilę jedną,
jakbym była już na zawsze Tobie potrzebną?

Jeśli czujesz, że potrzebujesz słów dla siebie napisz do mnie

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry